Przejdź do treści

Kim był Jezus i dlaczego chrześcijanie mówią, że jest Bogiem?

W 30 sekund

Że Jezus z Nazaretu istniał i został stracony za Piłata, uznają dziś także historycy niewierzący — potwierdzają to źródła rzymskie i żydowskie. Twierdzeniem wiary, którego historia nie rozstrzyga, jest co innego: że zmartwychwstał i że jest Bogiem. Chrześcijaństwo stoi albo upada na tym drugim.

Prosto mówiąc

Warto od razu rozdzielić dwie rzeczy, bo w dyskusjach zwykle są zlepione.

Rzecz pierwsza — historia. Że w pierwszej połowie I wieku żył w Galilei żydowski nauczyciel Jezus z Nazaretu, że gromadził uczniów i że został ukrzyżowany w Jerozolimie za rządów Poncjusza Piłata, uznają dziś także historycy niewierzący. To nie jest kwestia wiary — to jest wniosek z materiału źródłowego.

Rzecz druga — wiara. Że zmartwychwstał i że jest Bogiem. Tego historia nie rozstrzyga i nie może rozstrzygnąć. Tu zaczyna się chrześcijaństwo i tu przebiega realna granica sporu.

Kim więc jest Jezus według chrześcijan? Formuła brzmi: prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek — jedna Osoba, dwie natury. Nie pół na pół, nie Bóg udający człowieka, nie człowiek awansowany na Boga.

To dziwne zdanie ma swoją historię. Nie spadło z nieba w gotowej postaci — jest wynikiem dwóch stuleci sporów, w których kolejne uproszczenia okazywały się nie do utrzymania.

Na ludzki język: chrześcijaństwo nie twierdzi, że Jezus był wyjątkowo dobrym człowiekiem, w którym Bóg jakoś mieszkał. Twierdzi coś znacznie bardziej ryzykownego: że jeśli chcesz wiedzieć, kim jest Bóg, patrz na tego konkretnego człowieka. Cała reszta jest komentarzem do tego zdania.

Głębiej

Co mówią źródła spoza Biblii. Warto je znać, bo padają w każdej rozmowie.

Tacyt, rzymski historyk, opisując pożar Rzymu i prześladowanie chrześcijan przez Nerona, wyjaśnia czytelnikom pochodzenie nazwy: Christus został stracony za panowania Tyberiusza przez prokuratora Poncjusza Piłata (Roczniki XV 44, ok. 116 r.). Tacyt chrześcijan nie lubił, co czyni to świadectwo mocniejszym, a nie słabszym.

Józef Flawiusz, historyk żydowski, wspomina o Jezusie dwukrotnie. Dłuższy fragment (Dawne dzieje Izraela XVIII 63–64) jest częściowo przerobiony przez późniejszych kopistów chrześcijańskich — to ustalenie powszechnie przyjęte i nie ma sensu go zamiatać. Krótsza wzmianka (XX 200), o straceniu Jakuba, „brata Jezusa zwanego Chrystusem“, jest uznawana za autentyczną przez zdecydowaną większość badaczy.

To wszystko dowodzi istnienia i śmierci. Nie dowodzi niczego więcej i nie należy udawać, że dowodzi.

Skąd wzięła się formuła z Chalcedonu. Pierwsze wieki to seria prób uproszczenia, z których każda coś psuła.

Że Jezus był tylko człowiekiem, którego Bóg wybrał — wtedy nie ma mowy o spotkaniu z Bogiem, jest tylko dobry przykład. Że tylko Bogiem, a ciało było pozorem — wtedy męka jest teatrem, a śmierć nieprawdziwa. Że powstał z tego jakiś trzeci gatunek, ni Bóg, ni człowiek — wtedy nie jest ani jednym z nas, ani Tym, do kogo idziemy.

W 451 roku w Chalcedonie sformułowano zdanie, które nie tyle wyjaśnia, ile wyznacza granice: jedna Osoba, dwie natury, bez zmieszania i bez rozdzielenia. To jest ogrodzenie wokół tajemnicy, a nie jej opis.

Czy Jezus powiedział o sobie, że jest Bogiem. Uczciwa odpowiedź brzmi: nie w takim zdaniu. Powiedział i zrobił natomiast rzeczy, które w judaizmie przysługiwały wyłącznie Bogu.

Odpuszczał grzechy — i reakcja świadków jest natychmiastowa: „Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?“ (Mk 2,7). Zmieniał Prawo własną powagą: „Słyszeliście, że powiedziano… A Ja wam powiadam”. Zwracał się do Boga słowem Abba — używanym w rodzinie, nie w modlitwie. W Ewangelii Jana mówi zdanie, po którym słuchacze sięgają po kamienie: „Zanim Abraham stał się, JA JESTEM“ (J 8,58) — to imię z płonącego krzewu.

Zarzutem, za który skazał Go Sanhedryn, było bluźnierstwo. Nikt nie skazuje łagodnego moralisty za bluźnierstwo.

Zmartwychwstanie. Tu jest środek wszystkiego, a nie dodatek. Św. Paweł pisze bez zabezpieczeń: „a jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara“ (1 Kor 15,14). Chrześcijaństwo samo wskazało punkt, w którym da się je obalić.

Co można powiedzieć historycznie: że uczniowie byli o zmartwychwstaniu przekonani, że przekonanie to powstało bardzo wcześnie i że ponosili za nie realne koszty, ze śmiercią włącznie. To fakty. Nie są dowodem, że to się stało — ludzie umierają za rzeczy nieprawdziwe. Są dowodem, że nie było to świadome oszustwo. Dalej trzeba się już zdecydować.

Co mówi Kościół

Katechizm streszcza to w jednym zdaniu z Listu do Galatów: „Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego“ — i dodaje, że Dobrą Nowiną jest nie nauka, lecz osoba (KKK 422).

O naturach mówi precyzyjnie: Jezus jest „prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem“, a „nie stał się człowiekiem w części, ale przyjął całą naturę ludzką“ (KKK 464–470). Katechizm wylicza przy tym rzeczy, które w pobożności bywają przemilczane: Jezus miał ludzki umysł, ludzką wolę, ludzkie ciało i prawdziwie wzrastał w wiedzy — musiał się uczyć.

Warto wiedzieć, że kolejne sobory tego nie wymyśliły, tylko odrzucały uproszczenia: Nicea (325) wobec twierdzenia, że Syn jest stworzeniem; Efez (431) wobec rozdzielania Osoby; Chalcedon (451) wobec mieszania natur. Historia dogmatu jest historią wykluczania błędów, nie dopisywania treści.

Co mówi Biblia

Kluczowa jest scena pod Cezareą Filipową, bo Jezus zadaje w niej pytanie tego artykułu. Najpierw: „Za kogo uważają Mnie ludzie?“. Potem, ostrzej: „A wy za kogo Mnie uważacie?”. Piotr odpowiada: „Ty jesteś Mesjasz“ (Mk 8,27–29).

Zaraz potem dzieje się rzecz, którą łatwo przeoczyć: Jezus zapowiada własną śmierć, Piotr Go upomina, a Jezus reaguje najostrzej w całej Ewangelii — „Zejdź Mi z oczu, szatanie“. Tytuł „Mesjasz“ zostaje przyjęty i natychmiast przedefiniowany: nie zwycięzca, lecz ktoś, kto zostanie zabity.

Najstarszy opis tego, kim jest Jezus, jest starszy od Ewangelii — to hymn, który Paweł cytuje w Liście do Filipian (2,6–11), a więc formuła używana w liturgii wcześniej, niż powstał tekst. Mówi o Kimś, kto „istniejąc w postaci Bożej… ogołocił samego siebie“ i stał się posłuszny „aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej“. Kierunek jest tu odwrotny niż w mitach: nie człowiek wspina się do bogów, tylko Bóg schodzi.

Jan streszcza to w czterech słowach: „Słowo stało się ciałem“ (J 1,14).

I zdanie, którego nie należy wygładzać: umierając, Jezus krzyczy „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?“ (Mk 15,34). Chrześcijaństwo zostawiło ten krzyk w tekście, choć mogło go usunąć — i to jest jedna z rzeczy, które przemawiają za jego uczciwością.

Częste pytania

Czy Jezus na pewno istniał?

Tak — to jeden z nielicznych punktów, co do których panuje wśród historyków niemal pełna zgoda, niezależnie od ich wiary. Poza pismami chrześcijańskimi wspominają o Nim rzymski historyk Tacyt oraz żydowski Józef Flawiusz.

Czy Jezus mówił, że jest Bogiem?

Nie w takim zdaniu i to uczciwie trzeba przyznać. Mówił i robił rzeczy, które w judaizmie przysługiwały wyłącznie Bogu — odpuszczał grzechy, zmieniał Prawo własną powagą, nazywał Boga „Abba". Zarzutem, za który został skazany przez Sanhedryn, było bluźnierstwo.

Co to znaczy „prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek"?

Że w Jezusie jest jedna Osoba i dwie natury — boska i ludzka, bez mieszania ich i bez rozdzielania. Formułę przyjął Sobór Chalcedoński w 451 roku, po dwóch stuleciach sporów.

Czy Jezus był tylko dobrym nauczycielem?

To stanowisko możliwe, ale trudniejsze, niż się wydaje. Człowiek, który przebacza grzechy popełnione wobec innych ludzi i mówi „zanim Abraham stał się, JA JESTEM", nie mieści się w kategorii łagodnego moralisty.

Czy zmartwychwstanie da się udowodnić?

Nie. Historia może stwierdzić, że uczniowie byli o nim przekonani i szli za to na śmierć — i to jest fakt dobrze udokumentowany. Samo wydarzenie pozostaje przedmiotem wiary, nie dowodu.

Czy Jezus miał braci?

Ewangelie mówią o „braciach Jezusa". Kościół katolicki rozumie to jako krewnych — słowo w językach semickich obejmowało szerszy krąg rodziny — a część protestantów rozumie dosłownie. To realna różnica, a nie nieporozumienie językowe.

Dlaczego umarł?

Historycznie: bo zagroził porządkowi religijnemu i politycznemu w niespokojnej prowincji. Teologicznie: chrześcijaństwo widzi w tej śmierci dobrowolne oddanie życia za ludzi — o czym piszemy przy zbawieniu.

Źródła

  • Nauczanie KościołaKatechizm Kościoła Katolickiego 422–429 (Dobra Nowina — Bóg zesłał swojego Syna)
  • Nauczanie KościołaKatechizm Kościoła Katolickiego 464–469 (prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek)
  • FaktSobór Chalcedoński (451) — jedna Osoba w dwóch naturach
  • FaktTacyt, „Roczniki" XV 44; Józef Flawiusz, „Dawne dzieje Izraela" XVIII 63–64 i XX 200
  • Pismo ŚwięteEwangelia wg św. Marka 8,27–30; 2,5–7; 15,34; Ewangelia wg św. Jana 1,14; 8,58; List do Filipian 2,6–11

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 9 sierpnia 2026.

Zobacz również